
Chris wraca do aktywnej gry?
Redakcja portalu nsport.pl przywróciła byłego gracza D-Link PGS, mistrza i vicemistrza Europy w Need For Speed, Krzysztofa "Chris" Sojkę do gry! Przypomnijmy, że Krzysztof kilka tygodni temu ogłosił zakończenie swojej kariery wirtualnego rajdowca czego powodem był brak czasu na przygotowania do turniejów.
Czytelnicy nsports poinformowani zostali o dołączeniu Chrisa do organizacji SAYCOM gamer gdzie występuje już inny znany zawodnik, Michał "MAJKEL" Kotkiewicz tworzący jednoosobową dywizję NFS. Co ciekawe o tym wszystkim miał poinformować fanów osobiście Sojka na swoim blogu internetowym.
Całość oczywiście okazała się prima aprilisowym żartem. Ani Chris nie powraca, ani sekcja SAYCOM.NFS się nie powiększy. Co więcej wspomniany blog, nawet nie istnieje.
ESWC Polska i LUq wraca do Fx
Ciekawy pomysł przedstawił serwis espmania.pl. Polegał on na przedstawieniu dwóch nieprawdziwych wiadomości dla uwiarygodnienia tej pierwszej. Dzięki temu wielu ludzi naprawdę nabrało się na informację o ogłoszeniu polskich eliminacji do Electronic Sports World Cup. Co więcej autor newsa pokusił sie o wyjawienie miejsca i daty imprezy (Klub Stodoła, 11-13 czerwca). W rzeczywistości przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać na prawdziwe info dotyczące ESWC ale fakt wykorzystania gorącej atmosfery wokół tego tematu jest godny pochwały.
Również 1 kwietnia mogliśmy na espmanii przeczytać o możliwym powrocie Łukasza "LUq" Wnęka do drużyny Frag eXecutors. Wszystko zależeć miało od wyniku złotej piątki podczas zawodów The Gathering. Jeśli nie będzie to pierwsze miejsce, Jarosławowi “Pasha” Jarząbkowskiemu przyjdzie się pożegnać z ekipą na rzecz LUqa. Całość to oczywiście żart - LUq nie wraca do Fx, a pasha - przynajmniej na razie - nie musi bać się o swoją posadkę.
Wilda powraca ze składem CoD4!
Od połączenia organizacji Wilda D-Link z PGS Gaming minęło już przeszło dwa lata. Od tamtej pory nowy twór, D-Link PGS żyje swoim życiem, natomiast sama Wilda poszła w przeszłość. Jak jednak 1 kwietnia poinformował portal Cybercenter.pl popularna niegdyś ekipa braci Lukas powraca! Tym razem z sekcją Call of Duty 4.
Drużynę tworzyć miał między innymi Jakub "B33MN” Grotowski, Marcin "doomciak” Jesiotr czy Mariusz "cOw.” Matyjas. Niestety czytelnicy CC w znakomitej większości szybko zorientowali się, iż jest to nic więcej niż prima aprilisowy dowcip. Pomysł z przywróceniem do życia Wildy jest jednak bardzo ciekawy, tym bardziej, że od jakiegoś czasu krążyły plotki na temat zrezygnowania przez Tomasza "Ethana" Lukasa z nazwy PGS i powrotu do starej, dobrej Wildy.
Kroplówka dla graczy od Razera? Czemu nie!
Wiodący producent sprzętu dla graczy, Razer w tym roku pokusił się o naprawdę ciekawy dowcip! Otóż 1 kwietnia przedstawiono nowy produkt skierowano dla profesjonalnych zawodników o tajemniczej nazwie "venom". Ludzie od razera zaprezentowali go jako specjalną kroplówkę dla graczy, która pozwoli im dłużej przesiadywać przed monitorem bez jedzenia, picia i ruchu!
Korzystając z venoma do naszej krwi dostaje się zielona substancja dostarczająca naszemu organizmowi najważniejsze składniki. Dzięki temu bez snu możemy wytrzymać przy komputerze nawet 150 godzin bez przerwy! Raj dla nolife'ów jednak niestety tylko prima aprilisowy żart.
ProGames.pl uzależnia!
Redakcja ProGames.pl podobnie jak konkurencyjne serwisy również postarała się o małą intrygę w pierwszym dniu kwietnia. Nasz żart przygotowywaliśmy na długo przed dniem prima aprilis. Od kilku tygodni na progames mogliście zaobserwować w różnych miejscach informacje ostrzegające przed uzależnieniem wynikającym z przeglądania portalu. Znaki ostrzegawcze pojawiły się m.in. na logo, przy większych tekstach czy w grafikach wprowadzając lekki zamęt i dezorientację wśród użytkowników.
Ostrzeżenia te stanowiły jednak tylko preludium tego co miało nastąpić 1 kwietnia. Dostęp do ProGames.pl został zablokowany, a każdy żądny e-sportowej wiedzy czytelnik musiał zadeklarować swoją pełnoletność. Poniżej pojawiło się wytłumaczenie zaistniałej sytuacji, czyli rozporządzenie minister Pracy i Polityki Socjalnej, Jolanty Fedak podyktowane agresją jaką rzekomo wzbudzają gry wśród dzieci. Na dowcip - ku naszej uciesze - wiele osób się nabrało.
Prima Aprilis to świetna odskocznia od codziennej monotonii. Zabawne jest czytanie newsów, które już po samym tytule zalatują dowcipem, a możliwość wkręcania choćby kilku nieświadomych niczego osób - bezcenne! Kolejny 1 kwietnia już za rok!
sprawdź również:
nie za bardzo miały co przedstawiać bo nic ciekawego, ze względu na zastój w branży się nie działo. Błędne koło. Firmy ze względu na brak środków przestały inwestować w gaming, media przestały pisać oń co automatycznie zmniejszyło atrakcyjność sportu elektronicznego jako nowego rozwiązania reklamowego.
Wywiady z damskimi zespołami, artykuły, a nawet profesjonalne sesje zdjęciowe sprawiły, iż paradoksalnie jedna z najmniejszych scen, licząca zaledwie kilka aktywnych ekip wzbudziła ogromne zainteresowanie największych organizacji, bo jakby nie patrzeć dziś każda większa marka wspiera lub wspierała kobiecy gaming. Nic w tym dziwnego, żeby nie wypaść za burtę trzeba iść z duchem czasu, a to właśnie dziewczyny są dziś na czasie. Całe szczęście bo poniekąd uratowały tym polski e-sport, a przynajmniej bardzo przyczyniły się do poprawy słabej sytuacji.
Osób online: 16 | Zarejestrowanych: 10148

