
Otóż, idą przez życie patrząc na moich kolegów rodzi mi się w głowie myśl “po co ja gram? Jest mi to do szczęścia potrzebne?”. Widząc ich bawiących się z dziewczynami i żłopiących browary w Pubie zaczyna mi czegoś brakować. Ten brak jest tak wielki, że staram się do nich upodabniać.
Osób online: 14 | Zarejestrowanych: 10280

