Gdy emocje po krajowych finałach Electronic Sports World Cup opadły, my postanowiliśmy zadać kilka pytań Bogdanowi "
bodzo" Mazurowi, który zajął pierwsze miejsce w turnieju
Quake Live. Z reprezentantem Universal Soldiers rozmawialiśmy głównie o ostatnim turnieju, ale nie zabrakło również wzmianki na inny temat związany z gamingiem. Wywiad nie jest długi, ale bardzo ciekawy - zapraszamy do lektury!
Chyba nie potrzeba abyś się przedstawiał, więc od razu, jak się czujesz po wywalczeniu biletu do Paryża?
Czuję się świetnie. To bardzo miłe uczucie i tak naprawdę ciężko mi je opisać.
Podobno (wedlug Mav’a) po meczu finałowym nie było po mnie widać tego zadowolenia, ale tak jak jemu odpowiedziałem emocje i wszystko związane z tą wygraną siedziały we mnie.
Jak przygotowywałeś się do ESWC? Czy oprócz większej ilości godzin przed monitorem, oglądałeś demka, aby zapoznać się ze stylem swoich potencjalnych przeciwników?
Moje przygotowania do ESWC Polska rozpoczęły się mniej więcej na 2 tygodnie przed finałami, poświęcając średnio 4-6 godzin dziennie na granie. Przygotowując się do finałów starałem się grać z mocnymi przeciwnikami z całej europy, ale niestety nie zawsze był ktoś chętny do gry. W takiej sytuacji po prostu wbijałem na publica i grałem z pierwszym lepszym zawodnikiem ćwicząc np. timing. Jeżeli chodzi o dema to ich nie oglądałem. Jestem wystarczająco dobrze zorientowany na temat tego, kto jak gra na danych mapach i starałem się raczej skupić na poprawieniu moich słabszych map.
Już w fazie grupowej musiałeś stawić czoła Mateuszowi „matr0x” Ożdzę, który przez wielu upatrywany był jako pretendent do pierwszego miejsca. Co myślałeś przed tym meczem?
Był to bardzo ważny mecz grupowy, pownieważ wiedziałem, że jeśli go przegram to wyjdę z drugiego miejsca z grupy i teoretycznie będę miał gorszą drabinkę playoff. Przed rozpoczęciem tego meczu jedyną rzeczą, o której myślałem, było to że muszę ten mecz po prostu wygrać. W związku z tym robiłem wszystko, aby być w 100% skoncentrowany na grze. Jak już wiadomo pokonałem matroxa i wyszedłem z grupy z pierwszego miejsca nie przegrywając żadnego meczu grupowego, co według mnie dało mi nieco lepszą pozycję startową w kolejnej fazie turnieju.
Czy był taki moment, w którym myślałeś, że to właśnie ta chwila by udowodnić, że jesteś wstanie wygrać cały turniej?
Jadąc do Warszawy doskonale zdawałem sobie sprawę z tego na jaki turniej jadę i na co mnie obecnie stać. Wiedziałem, że jestem wstanie wygrać ten turniej, ponieważ w turnieju eliminacyjnym nie brał udziału av3k. Oprócz tego bardzo motywujacym mnie faktem było to, że w mój wyjazd na turniej zaangażowanych było wiele osób. W związku z tym chciałem dobrze w nim wypaść i nie zawieść ich.
Który z meczów był tym najtrudniejszym i dlaczego?
Tak naprawdę miałem aż 3 ciężkie mecze, które uplasowałbym na tym samym miejscu. Był to kolejno grupowy mecz z matroxem, następnie mecz z tox1ciem w fazie pucharowej oraz wielki finał ponownie z matroxem. W każdym z tych meczów do ostatniej chwili nie wiadomo było kto tak naprawdę wygra. Były bardzo zacięte i wyrównane.
Wielu ludzi uważa, że grasz bardzo defensywnie biegając od jednego dużego itemu do drugiego licząc, że po drodze ktoś wpadnie na Twoje ścieżki. Skąd się to bierze?
To prawda. Spotkałem się już nie pierwszy raz z tym ze ktoś mi zarzuca w moim stylu gry – schematyczną grę. Osobiście staram się cos z tym zrobić, ale nie zawsze w trakcie gry da się to do końca zrealizować (nawyki :/). Jeżeli chodzi o styl gry defensywnej to sam nie wiem czy jest to do końca prawda. Czasami popełniam właśnie dużo błędów grając ofensywnie np. mając kontrole na mapie myślę, że wbiegnę w przeciwnika i go zniszczę, ale nie zawsze tak jest i zamiast spokojnie kontrolować sobie mapę (co lubię bardzo robić :D), tracę ją i zaczynają się problemy. Osobiście bardzo lubię style graczy, którzy potrafią zmieniać styl gry z ofensywnej na defensywną w odpowiednim momencie meczu. Myślę, jak już wcześniej wspomniałem, że jest to jedna z kilku rzeczy, nad którą muszę popracować.
Co czuje człowiek, który gra krajowy finał ESWC i każdą mapę wygrywa zaledwie jednym fragiem?
Rozumiem, że masz na myśli wielki finał polskich eliminacji? Powiem Ci szczerze, że grając w ogóle o tym nie myślałem. Starałem się w dalszym ciągu koncentrować na grze i w momencie, gdy prowadziłem jednym fragiem, robić wszystko, aby dowieźć wynik do końca meczu. Pamiętam, że na ostatniej mapie finału (dm13), ostatnią minutę albo trochę więcej, po sfragowaniu matroxa i prowadzeniu 2-1 starałem się nawet nie liczyć itemów, a jedynie skradać i nasłuchiwać przeciwnika.
W jednym z wywiadów powiedziałeś, że na chwilę obecną nie jesteś wstanie osiągnąć sukcesu w międzynarodowym turnieju, jak zamierzasz przygotować się na ten jeden z największych turniejów Quake’a?
Do turnieju finałowego w Paryżu zamierzam się przygotowywać mniej więcej w ten sam sposób co do polskich eliminacji. Ugadałem się już z kilkoma osobami w tym między innymi z avkiem, aby razem pograć. Przygotowania mam zamiar zacząć na 2 tygodnie przed wylotem.
Kto według Ciebie wygra tegoroczne ESWC i dlaczego?
Stawiam na cyphera albo avka. Rozmawiając z avkiem jakiś czas temu, wiem jak bardzo chce wygrać drugi raz ESWC. Zapytałem go kogo najbardziej się obawia i tą osobą okazał się cypher. Pytasz dlaczego? Hmm... Uważam, że obydwaj grają podobnie i do tego mają bardzo duże doświadczenie, grając w tak dużych turniejach jak ESWC.
Zostawmy już ESWC. Przed nami jeszcze Liga Cybersport Quake Live 2010. Jak zamierzasz się do niej przygotować?
Do startu następnego etapu ligi cybersport jest jeszcze kupę czasu. Faza pucharowa zaczyna się jesienią (bodajże wrzesień), wiec tak naprawdę jeszcze o tym turnieju nie myślę. Jak pewnie się dobrze orientujesz, faza pucharowa odbędzie się przez internet. W fazie tej zostanie wyeliminowanych 8 zawoników i pozostała ósemka pojedzie na lana. Myślę, że jak już uda mi się zakwalifikować na turniej lanowy, który odbędzie się w Warszawie, to dopiero wtedy będę się zastanawiał nad ewentualnym przygotowaniem do tego turnieju.
Mało osób z Quake’a wie, ale rusza projekt TeamPlay.pl, w którym jedną z platform będzie właśnie QL. W cotygodniowych turniejach będą nagrody pieniężne lub atrakcyjne nagrody rzeczowe. Ty jako jeden z najlepszych graczy w Polsce brałbyś udział w tego typu zawodach?
Zdecydowanie tak. Sądzę, że jeśli będą tam dobre nagrody to przyciągną one znacznie większa ilość osób, niż ma to miejsce zazwyczaj w przypadku innych polskich turniejów.
Oprócz gry w Quake Live, czym się zajmujesz?
W chwili obecnej zakończyłem już studia i została mi praktycznie tylko albo aż (?) obrona pracy magisterskiej. Oprócz spraw związanych z uczelnią prowadzę wraz z bratem działalność gospodarczą.
Myślę, że starczy tych pytań. Dzięki za poświęcony czas, żeby odpowiedzieć na te kilka pytań. Życzę Ci powodzenia w Paryżu, a teraz masz okazję kogoś pozdrowić.
Dzięki wielkie. Chciałbym serdecznie pozdrowić całą moją rodzinę, wszystkich znajomych, wszystkie osoby związane z organizacja Universal Soldiers oraz czytelników serwisu progames.pl. Przy okazji chciałbym bardzo serdecznie podziękować wszystkim sponsorom mojej drużyny za wsparcie, firmie Media-tech, ONYX Advertising, Tagan oraz ICY BOX.