
Wymarzony sukces Frag eXecutors!

Zawodnicy Frag eXecutors w końcu wygrali międzynarodowy turniej! Po kilku większych i mniejszych wpadkach na początku roku, Polacy sięgnęli po pierwsze miejsce podczas mocno obsadzonego e-Stars Seoul 2010. Warto zaznaczyć, że jest to pierwszy tak duży sukces w 2010 roku!
Krok po kroku
Symptomy dobrej gry i powrotu do wysokiej formy, były już widoczne podczas Electronic Sports World Cup 2010. W paryskim Disneylandzie Fx zajęło miejsce zaraz za podium, a po drodze awansowało z grupy śmierci (pokonując EG i Mousesports), czy ograło czarnego konia turnieju - BURNING. Problemy Polacy napotkali w decydujących meczach - najpierw w półfinale ulegli mTw, a potem w meczu o brąz przegrali z SK Gaming.
Jeszcze więcej radości w poczynaniach Frag eXecutors było widać w Hiszpanii podczas GameGune 2010. W Bilbao egezkutorzy grali niezwykle pewnie. Jak burza przeszli przez wszystkie etapy rozgrywek (wygrywając przy tym każdy z meczów), pokonując po drodze faworyzowane Natus Vincere czy fnatic. Lekkiej zadyszki Polacy złapali dopiero w wielkim finale, który przegrali z odwiecznymi rywalami ze Szwecji.
W międzyczasie Neo i spółkę mogliśmy oglądać we fnatic PLAY Beat It!, gdzie mimo czwartego miejsca, Fx zagrało kilka dobrych meczów, a w przegranych pojedynkach momentami widać było stare, dobre PGSPokerStrategy.com. Warto zaznaczyć, że walkę o trzecie miejsce Polacy przegrali z ówczesnym [u.s.b], z którym już w Korei sobie poradzili. Choć mecz meczowi nierówny, to jednak nie da się odmówić widocznego gołym okiem progresu.
Dlaczego jest lepiej?
Jednak nie agresywna gra przyniosła za sobą wielką formę i pierwszy w roku wielki sukces na scenie międzynarodowej. Jeszcze przed wylotem do Koreii wywiadów udzielili Jakub "kuben" Gurczyński i Mariusz "loord" Cybulski. Z rozmów z egzekutorami jasno wynika, że zmienili oni filozofię gry. Loord przyznał, że porzucili oni szaleńczą grę, w której liczyła się szybkość i agresja. Od jakiegoś czasu starali się uspokoić swoje poczynania podczas meczów, co jak widać przynosi oczekiwane efekty.
Nie bez różnicy jest też fakt, że coraz pewniej radzi sobie Jarosław "pasha" Jarząbkowski. Z początku chimeryczny, by nie powiedzieć, że bez formy, prezentuje się lepiej i wyraźnie znalazł już wspólny język z resztą drużyny. Agresywna gra ze snajperką przynosi ekipie coraz więcej korzyści, rzadziej pudłuje i z pewnością lepiej znosi stres. Presja udzialała się każdemu, jednak to na pashę skierowane były oczy nie tylko polskiej sceny.
Śledząc ostatnie poczynania Fx nie można odmówić, że każdy kolejny turniej był nieco lepszy. Począwszy od ESWC, a skończywszy na e-Stars Seoul. Pokazuje to, że osiągane wyniki nie są kwestią przypadku, a wynikają z coraz lepszej dyspozycji. Ta jest związana ze stopniowym pozbywaniem się stresu i presji, która gromadziła się od początku roku i serii kiepskich występów na The Gathering czy Arbalet Cup. Z każdą kolejną imprezą gracze nabierali przeświadczenia, że wykonują swoje zadania dobrze, że są w stanie wejść na szczyt.
Zmieniło się też podejście zawodników, którzy zaczęli pochylać się nad każdym meczem, każdym przeciwnikiem. Nie zakładali sobie planu minimum, którego niespełnienie będzie wiązało się z wielką tragedią. Skupianie się na pojedynczym spotkaniu połączone z bardziej stonowaną, kombinacyjną grą pozwoliły Frag eXecutors ponownie mierzyć wysoko.
Droga do złota
Spokojniejsze Frag eXecutors w e-Stars Seoul zaczęło niepewnie, bo od dwóch porażek. Najpierw w turnieju Threesome uległo WeMade FOX, a dzień później - już w King of the Game (najważniejszym punkcie imprezy) - okazało się gorsze od innej azjatyckiej ekipy, TyLoo.
W Seulu egzekutorzy przegrali jeszcze jedno spotkanie, oczywiście z fnatic. Reszta grupowych meczów, a więc kolejna konfrontacja z WeMade FOX oraz starcia z MeetYourMakers i TitaNs, Polacy zapisali na swoje konto, dzięki czemu do fazy playoff awansowali z trzeciej lokaty. W półfinale mieli okazję do rewanżu z TyLoo. Szansę tę wykorzystali w dość przekonującym stylu. Mimo wyniku 2:1 w mapach, zwycięskie areny de_train i de_nuke były popisem umiejętności Polaków.
Finałowym rywalem dosyć nieoczekiwanie okazało się WeMade FOX, które rundę wcześniej pokonało fnatic. Szwedzi aż do konfrontacji z Koreańczykami w Seulu wygrali wszystkie mecze - jedno starcie w Threesome, trzy zwycięstwa w King of the Hill i pięć zwycięstw w fazie grupowej King of the Game. Po trzymapowym boju fanatycy ulegli WeMade FOX, które przed finałowym starciem z Fx zachowywali się bardzo pewnie i już nakładali sobie nawzajem złote medale na szyję.
FOX zaczęło pewnie, bo od prowadzenia 11:4 na de_nuke. Po zmianie stron Polacy... wygrali 12 rund z rzędu i zapisali na swoje konto pierwszy duży punkt. Do wyrównania Koreańczycy doprowadzili wygrywając pechowe w tym turnieju de_inferno. Sukces na e-Stars Seoul 2010 Frag eXecutors przypieczętowało na de_train. Na pociągach powtórzyła się sytuacja z pierwszej mapy - po zmianie stron (wynik po pierwszej połowie - 8:7 dla Fx) egzekutorzy nie oddali ani jednej rundy.
Polacy ostatecznie wygrali drugą mapę 16:8 i cały finał 2:1 w mapach. Dzięki zwycięstwu nad WeMade FOX Frag eXecutors wzbogaci się o ponad 12 tys. dolarów. Nagroda ta, razem z kwotą zdobytą za zwycięstwo reprezentacji Zachodu w Continental Cup, daje łącznie ponad 20 tys. liczonych w amerykańskiej walucie.
Co dalej?
Podbudowani dobrą grą i upragnionym sukcesem w Korei zawodnicy Fx nie mają wiele czasu na świętowanie. Już za tydzień w Warszawie odbędą się finały polskich eliminacji World Cyber Games 2010. Nikt nie wyobraża sobie scenariusza, w którym ubiegłoroczni triumfatorzy cyberigrzysk nie uzyskaliby przepustki do Los Angeles.
Jakie turnieje jeszcze czekają Frag eXecutors w najbliższej przyszłości? Oprócz WCG Polacy mogą pojawić się na ASUS Summer, na które otrzymali zaproszenie. Co prawda nikt z Fx nie przyjął zaproszenia, ale organizatorzy zapewnili, że z chęcią gościć będą na swoim turnieju wielokrotnego mistrza świata. Na horyzoncie znajduje się jeszcze DreamHack, nie wykluczone, że w międzyczasie pojawi się kolejny przystanek Arbalet Cup. Kibicom pozostaje jedynie trzymać kciuki za Frag eXecutors, które po raz kolejny pokazało, że nigdy nie można ich skreślać.
Zdjęcie pochodzi ze zbioru serwisu HLTV.org.
Osób online: 14 | Zarejestrowanych: 10274

