

Jeszcze z doskonale zapisanym w pamięci turniejem World Cyber Games 2010 Polska postanowiłem podzielić się spostrzeżeniami "na gorąco". Póki wszystko we mnie siedzi i niczego nie zapomniałem. Jakie było WCG 2010 Polska?
- mało miejsca dla mediów. Początkowo. Pierwsze chwile spędzone w klubie Velvet (rozgrywki TMN, SC, Wc3, FIFA) wiązały się z pewnym niedowierzaniem "czy tych sześć puf i trzy okrągłe stoliczki wystarczą?". Później okazało się, że jak najbardziej. Wszystko za sprawą polowego press roomu piętro wyżej, w klubie 35mm (rozgrywki CS-a).
- bardzo dużo ludzi. Nie wiem, czy organizatorzy spodziewali się aż takiej publiczności, ale jeszcze przed godziną 10:00 (na którą zaplanowany był start rozgrywek CS-a (ostatecznie turniej ruszył grubo po 11:00...)) sala kinowa numer 8 pękała w szwach. A już podczas meczów nie dość, że człowiek siedział na człowieku, dziesiątki ludzi siadało na podłodze, to jeszcze przejście było zastawione. Non stop, przez bite 8-9 godzin!
- walka Voodoo Gaming z UniversalSoldiers. Może nikt nie mówił o tym głośno, ale z pewnością widoczna była rywalizacja tych dwóch organizacji. Ostatecznie drużyny wyszły na remis, bowiem zarówno VG jak i US do Los Angeles wydeleguje po jednym graczu (odpowiednio Sav1ola i Paladyn).
- brak HLTV. Po raz kolejny duży polski turniej borykał się z tak prozaicznym - wydawałoby się - problemem, jakim jest HLTV, a raczej jego brak. Raz jeszcze esportowi kibice kraju nad Wisłą zmuszeni byli śledzić zmagania drużyn CS-a za pośrednictwem streamu, który w tym roku dostarczało HeadShot TV.
- zainteresowanie mediów. Co chwilę strefę graczy "nawiedzali" dziennikarze mass mediów. Przed oczami śmignęły mi mikrofony zdobione logo TVN 24, TVN Warszawa, Polskie Radio, Polskie Radio Czwórka, a z pewnością mojej uwadze umknęło kilka innych redakcji/stacji/rozgłośni. Pojawiają się już pierwsze materiały z WCG 2010 Polska, które - na szczęście - w końcu zrywają z wizerunkiem gier, jako wszelkiego zła.
- program WCG 2010 Polska. W chwili odebrania akredytacji przemiłe Panie wręczały też trzystronicowy program, w którym znaleźć można było informacje o rynku gier, historię WCG w pigułce oraz - co najbardziej przypadło nie tylko mi do gustu - podpisane imieniem, nazwiskiem i nickiem zdjęcia wszystkich finalistów WCG Polska oraz adminów poszczególnych turniejów. Bardzo ciekawa inicjatywa!
Na szersze podsumowanie WCG 2010 Polska pod względem atrakcyjności rozgrywek, zapraszamy już za kilka dni!


IMEK 23.08.2010 - 1:43
Osób online: 14 | Zarejestrowanych: 10157

