Jak samopoczucie? Kiedy wróciłeś z Berlina?
Bardzo dobre! Wróciłem zaraz po ceremonii zamknięcia, bo byłem samochodem, a do Krakowa to tylko 600km.
Drogę do finału zamknął ci ostatecznie zawodnik drużyny LowLandLions - Krasi, był do ogarnia? Dlaczego jednak nie znalazłeś się w wielkim finale? Czy Krasi faktycznie był w lepszej formie tego dnia?
Krasi to mój bardzo dobry znajomy, dlatego rozegraliśmy ten mecz bez żadnych dodatkowych emocji. Pierwsze spotkanie zakończyło się wynikiem 1-4 dla niego, co wywołało u mnie sportową złość, czego następstwem było strzelenie w ciągu 30min drugiego meczu - 5 bramek. Obydwaj wiedzieliśmy, ze awans do finału rozstrzygnie się w 3 meczu, ktory byl bardzo zaciety i ostatecznie gdy obydwaj wyczekiwaliśmy dogrywki, fifa zdecydowała, ze jednak da szczęście Krasiemu i ten trafił w 90min bramkę, po bardzo szczęśliwym zagraniu. Mimo, że statystyki strzałów czy podań pokazały, że to ja miałem przewagę to nawet jakoś bardzo nie bylem zdenerwowany.
Zatem można powiedzieć, że drogę do finału tuż przed oczami zamknęła Ci randomowa fifa?
Oczywiście, że nie można tak powiedzieć, bo równie dobrze ja mogłem się przepchać przez tych wszystkich zawodników i było by, że randomowa fifa dała mi awans do finału. Żałuję tylko, że nie miałem okazji zmierzyć się z Krone i zrewanżować się za półfinał WCG 2009 w Chengdu.
Słyszałem, że tuż przed imprezą wybrałeś się w wakacyjną podróż po Europie. Co w niejaki sposób uniemożliwiało Ci normalne treningi. Byłeś dobrze przygotowany na ten turniej? Ile trenowałeś i w jaki sposób?
Ze wspomnianych wakacji wróciłem tydzień wcześniej, chwilę odpocząłem i postanowiłem trochę pograć. Rzeczywiście grało mi się zdecydowanie lepiej niż przed polskimi finałami WCG. Również przed turniejem, gdzie już na miejscu trenowałem z Krasim moje wyniki bardzo mnie zadowalały i sam zdziwiłem się gdy przegrałem WB z Dragonem po dość słabych meczach. Następny dzień przeniósł jednak zmianę kamery i myślę, że to również przełożyło się na lepsze wyniki.
Czyli przed samym turniejem trenowałeś zaledwie tydzień? Nie uważasz, że to trochę za mało aby zostać mistrzem starego kontynentu?
Uważam, że mój trening był wystarczający żeby zostać mistrzem Europy, ale zabrakło trochę szczęścia. Oczywiście w niektórych momentach turnieju i ono mi dopisywało, ale trzeba się z tym liczyć kiedy zaczyna się grać w FIFE10.
|

|
| Eeee, dam radę, potrenuję jutro - fot. facebook.com |
|
Miejmy nadzieję, że nie brałeś przykładu z innych polskich zawodników. Jeden z nich ponoć balował przez całą noc na kilkanaście godzin przed rozgrywkami. Co w konsekwencji doprowadziło go do dyskwalifikacji.
Każdy ma inne podejście do takich turniejów. Nie jestem typem zawodnika, który idzie spać wcześnie żeby się wyspać przed turniejem, ale również nie szaleję po klubach do rana, bo czas na świętowanie jest po zwycięstwie. Nie wiem co Shadow robił, bo nie spał w naszym hotelu, więc nie mogę się na ten temat wypowiedzieć.
Czyli po powrocie była mała feta?
Pojechaliśmy do Krakowa, pozwiedzaliśmy trochę i tyle. No a browary się nie liczą!
W które miejsce celowałeś przed samym wyjazdem? Wierzyłeś, że uda Ci się powtórzyć sukces w WCG 2009? Motywowało Cię to? Czułeś presje?
Moje podejście do turniejów zagranicznych zmieniło się właśnie po wspomnianym przez Ciebie WCG. Teraz nadym jestem stawiany w roli faworyta, ale staram się o tym nie myśleć i skupić się na najbliższym meczu. Nie udało mi się awansować do finału WB, który był moim celem i po spadku do LB stwierdziłem, że moje szanse zmalały niemal do zera, ale postanowiłem walczyć i okazało się, że jednak można przejść całą drabinkę przegranych (uśmiech).
A propos WCG. Polskie finały nie najlepiej Ci poszły, nie żałujesz takiego wyniku? Los Angeles i globalne finały WCG nie są Ci pisane.
Dopiero po SEC zacząłem żałować, że nie pojawię się w LA. W Warszawie moja dyspozycja była wręcz żałosna i odnoszę wrażenie, że jeżeli turniej eliminacyjny odbył się dopiero teraz to być może zaprezentował bym się znacznie lepiej niż tylko 3 miejsce. Jest możliwość opłacenia sobie slota, ale jednak stwierdziłem, że nie ma sensu wydawać tyle pieniędzy.
To może esportowa kwesta? Tylko lepiej nie wracaj bez medalu.
Na scenie FIFY jest to niemożliwe niestety, poza tym w tą edycję FIFY nie można obiecać, że wróci się z medalem, bo jedna przypadkowa sytuacja i można odpaść z turnieju.
Jak organizacja Universal Soldiers poradziła sobie z twoim wyjazdem? Odpowiednio o wszystko zadbano?
Wszystko organizowało WCG Polska, więc od US na dobrą sprawę nic nie potrzebowałem poza koszulką, które notabene nie dostałem, ale i tak występowałem w narodowych barwach więc to nie był żaden problem.
Dobrze Ci się współpracuje z US?
Nie lubisz US, że tak wypytujesz? Współpracuje mi się bardzo dobrze, a pr (przyp. red. Public Relations) Universal Soldiers sprawił, że moja medialność znacznie wzrosła przez ostatni rok i dodam, że to jeszcze nie koniec.
Lubię, ale wolałbym pozostać w miarę bezstronny. Rekiny znowu będą spiskować układy. Nieważne. Premia za 3 miejsce będzie?
Czy będzie premia? To należy już zapytać moich managerów, a nie mnie.
W takim razie trzeba będzie pomęczyć tyrana. 1 000 euro to kwota, którą zdobyłeś w Berlinie, przelew już dotarł? Co zrobisz z pieniędzmi? Wszystko trafi do twojej kieszeni?
Nagrody za takie turnieje przychodzą z opóźnieniem, zobaczymy jak długo trzeba będzie czekać. Jeszcze nie wiem na co to wydam, ale nie jest to zbyt duża suma, żeby robić znowu nie wiadomo jakie plany. O ile nie będzie żadnego podatku, taki jak był np. w Chinach, to tak, cała suma trafi do mojej kieszeni.
Jak wyglądała impreza? Niemieccy organizatorzy zadbali o wszystko?
Pod względem organizacyjnym impreza, przynajmniej w FIFE była przeprowadzona bez problemów, opóźnień nie było, mogliśmy robić sobie nawet dość duże przerwy między meczami.
Pomimo absencji Frag eXecutors, polska reprezentacja narodowa przywiozła ze sobą trzy krążki, 2 brązowe i jeden złoty. Myślisz, że to dobry wynik?
Myślę, że to bardzo dobry wynik, ale szkoda, że nie było chłopaków z Frag eXecutors, dzięki którym moglibyśmy wygrać klasyfikacje narodów.
|

|
| Piotrek z brązem na szyi dumnie reprezentuje Polskę! - fot. ec.wcg-europe.com |
|
Brązowy medalista WCG 2009, brązowy medalista SEC 2010. Jak to jest, że na lanach zagranicznych dwukrotnie pokazałeś swój poziom, ucierającym tym samym nosa polskim zawodnikom. A tutaj w Polsce nie do końca Ci to wychodzi.
Jest to pierwsza edycja FIFY w którą słabo mi poszło na polskiej scenie i być może było to spowodowane zerowym treningiem i słabą grą przez internet? Udowodniłem w tym sezonie, że potrafię wygrywać zajmując 1 miejsce na EA Masters, a także przywożąc medal z Berlina.
Jakie plany na przyszłość?
Być może finały turnieju efifa. No i Liga Cybersport o ile w ogóle się dostanę.
Pierwszego października ma miejsce europejska premiera FIFA11. Będziemy mogli śledzić Twoje poczynania na tej platformie?
Czas pokaże, bo szczerze mówiąc moja motywacja do grania po ostatnich sukcesach trochę zmalała, ale jeżeli FIFA11 będzie taka jak się zapowiada i wyeliminuje random to myślę, że będzie można mnie wciąż oglądać na wirtualnych boiskach.
Dalej pod tymi samymi barwami? Chciałbyś przedłużyć kontrakt z drużyną Universal Soldiers?
W US czuję się bardzo dobrze, mimo, że pensja nie jest tak wysoka jak w najlepszych czasach PGS'u to w obecnej chwili nie widzę siebie w innej polskiej drużynie.
Trzeci zawodnik Europy w FIFA10 jest w stanie zapewnić sobie z samego grania fajki na cały miesiąc? Zakładając, że pali 1 paczkę na dzień?
Nie palę papierosów, ale mimo że ten sezon miałem dość słaby to patrząc na średni miesięczny zarobek, wliczając pensje i turnieje to wychodzi całkiem dobra liczba, którą nie pogardził by pracownik w normalnej pracy.
To by było chyba na tyle. Po tej rozmowie polubisz ProGames.pl na facebooku?
Jasne! Jak to się stało, że jeszcze nie lubię? Hmm.
Dzięki za rozmowę, chciałbym Ci jeszcze raz z tego miejsca pogratulować. Tymczasem zostawiam Cię sam na sam z naszymi czytelnikami i daje w zamian za brąz 923812 znaków wolnej treści.
Dzięki jeszcze raz! Chciałbym tutaj w tym miejscu powiedzieć, że najlepsze hostessy na targach, które odbywał się przy okazji SEC to Polki. No i że piwo w Niemczech kosztuje tylko 50 centów. Pozdrawiam (uśmiech).