 |
fot. universalsoldiers.pl
|
|
Kolejny wywiad, notabene z kolejnym zawodnikiem Universal Soldiers. Tym razem nie FIFY10, a Counter-Strike'a 1.6. Lubiący wypić (oczywiście nie podczas lanów) dwudziestoletni student z Krakowa zapatrujący się na uczelnie WSEI. Ponoć nie wytrzyma w autobusie bez muzyki. Jak sam o sobie mówi - ma przejeba.. głos. O kim mowa?
Tylko jedna persona w konterowym składzie Universal Soldiers ma charakterystyczny głos i jest nim... (tamdaradamdamdamdamdam) - Adam "destru" Gil. O czym rozmawialiśmy? Między innymi o finałach Ligi Cybersport i absencji jego drużyny w Warszawie. Nie zabrakło także pytań związanych z nieudaną edycją ostrowieckiego turnieju ELO 2010. Co poza tym? Sami sprawdźcie! Miłej lektury!
Cześć Adam, jak mija ostatni miesiąc wakacji?
Siema, jako, że to ostatni miesiąc, a wszystko zostawiam na ostatnią chwilę (szeroki uśmiech) to jest trochę załatwiania, dopinania spraw na ostatni guzik lecz generalnie pozytywnie (uśmiech).
Przejdźmy odrazu do konkretów. Niestety wraz ze swoją drużyną najprawdopodobniej nie pojawisz się na listopadowych finałach Ligi Cybersport... dlaczego?
Wszystko przez niezbyt udane mecze na początku sezonu, które powinniśmy wygrać. Co do sytuacji z punktami, nie śledziłem do końca całej "afery", tym zajął sie nasz wierny esportowy wojownik Piotrek (przyp. red. tyran znany również jako w4rlike). Wiem jednak, że admini zadecydowali o nie braniu pod uwagę naszego meczu z DELTA sprzed kilku dni.
Obiło mi się też o uszy, że jeżeli jednak nasz mecz z hamem & co. byłby zaliczony, do tego przez nas wygrany, a punkt odjęty za pózno wrzucone media przez UF, admini ukaraliby mnie dodatkowym punktem karnym za brak dema, tłumacząc sie podejrzeniem o dopalacze. Od siebie dodam, że skoro tak bardzo im zależy, to mogliby sprawdzic dema HLTV (uśmiech). Jednak nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, w Warszawie po prostu nas nie będzie.
Czujesz się niejako oszukany przez adminów Ligi Cybersport? Jest niedosyt?
Pewnie, że jest niedosyt, LC na dzień dzisiejszy to największa liga w naszym kraju, idąć dalej, najważniejszy LAN w kalendarzu. Oszukany to może za mocne słowo, poza tym, nie ma co się nad tym rozwodzić, nie wygraliśmy z DELTA.
Finały Ligi Cybersport jak już wiemy nie są Wam pisane. Patrząc na esportowy kalendarz, następna duża impreza szykuje się nam dopiero na przełomie maja i czerwca roku 2011. Kupa czasu, mało motywacji na treningi. Nie obawiasz się spadku formy?
Nie, kryzys miejmy nadzieję mam już za sobą. W tym roku wybieramy się jeszcze na turniej w Szczecinie i na szwedzkiego DreamHacka. Także dla nas ten sezon nie jest jeszcze zakończony. Chwilowo mamy przerwę ponieważ szpero daje w szyje w angielskich pubach (szeroki uśmiech), a ja wyjeżdżam w góry, czysto rekreacyjnie, rzecz jasna (szeroki uśmiech). Po powrocie, czyli gdzieś pod koniec września, bierzemy się porządnie za kontering.
 |
Adam skupiony na grze podczas WCG 2010 - fot. universalsoldiers.pl
|
|
Po wyeliminowaniu DELTY z WCG, wielu obserwatorów sceny zauważyło w Waszym składzie duży potencjał. Obiecasz nam, że w przeciągu najbliższego roku nie zmienicie swojego składu?
Obiecuje, pjontka! Choć brd mogłby potrenować (szeroki uśmiech).
Polskie eliminacje WCG 2010 i 3 miejsce Universal Soldiers na platformie CS 1.6. Dużo nie brakowało, abyście to Wy wystąpili przeciwko FXom. Co poszło nie tak w meczu z UF-Gaming?
Po pierwszej łatwo wygranej mapie chyba za szybko chcieliśmy skończyć ten mecz. Na dust2 wyparowała z nas energia. Mamy problemy z psychą, jak coś idzie nie po naszej myśli to od razu stypa na VT i przegrywamy runde za rundą. Na inferno za pózno wzięliśmy się za odrabianie strat i niestety przegraliśmy te spotkanie.
Czysto teoretycznie: pokonujecie UF, jesteście w fianle WCG 2010 Polska. Ciężko by było?
Jasne, każdy mecz na FXów jest ciężki. Prezentują inny level kontera, praktycznie nie da im sie narzucić własnego stylu gry. Przez co mecze konczą się tak, a nie inaczej.
Zatem kto w obecnej chwili jest Waszym największym przeciwnikiem? Komu chcielibyście utrzeć nosa?
Największym przeciwnikiem? Myślę, że DELTA i UF. Nie wiem jak teraz prezentuje się FF, czy wyciągnęli wnioski po WCG. Lecz tego dowiemy się dopiero przy kolejnym spotkaniu.
Czwarte urodziny ProGames.pl zbliżają się małymi kroczkami, co myślisz o spotkaniu pokazowym z tej okazji? Wzięlibyście udział? Przy okazji moglibyście się oficjalnie skonfrontować z rywalami zza miedzy.
Każdy pomysł, event czy spotkanie uważam za dobry pomysł, tym sposobem dokładamy cegiełkę do budowy polskiego e-sportu, na który modnie jest ostatnio narzekać.
Ostatnio dużo się mówi o profesjonalizmie w polskim esporcie. Jak to wygląda z Twojej strony? Mógłbyś z czystym sumieniem się nazwać profesjonalnym zawodnikiem?
Nie, nawet nie próbuje się tak nazywać. Gdzieś na łamach innego serwisu, opisałem to trochę szerzej. Większość zapomina, że dla nas gra, to ciągle zajawka, sposób na spędzenie czasu. Załóżmy, że uprawianie "sportu" można podzielić na trzy grupy. Gra się rekreacyjnie, sportowo i zawodowo. Siebie wrzuciłbym do tej drugiej grupy, bo gram ciągle z pasją, nie czerpiąc z tego jakiś wielkich korzyści (uśmiech).
Widzisz cień szansy aby polski esport mógłby być profesjonalny? Co proponujesz?
Poniekąd jest profesjonalny, mamy przecież kilkanaście osób, które zajmują sie esportem i robią to na wysokim poziomie. Generalnie nie od dziś wiadomo, że dla wszystkich najważniejsza jest kasa. Dlatego proponuje wypłacać premie za osiągnięcia, niż stałe pensje, które według mnie wywierają presje na zawodnikach.
Turniej w Ostrowcu Świętokrzyskim, bujna nazwa ELO 2010. Ponoć nie było za ciekawie, wiele problemów z komputerami, masa opóźnień i w konsekwencji gra nocą. Było aż tak źle?
Ten turniej od samego początku był dla nas porażką. Jeszcze zanim dojechaliśmy pojawiły się problemy. Mieliśmy mały wypadek, dokładniej karambol 4 samochodów. Parę aut przed nami ktoś wyjechał z podporządkowanej, ledwo udało sie wyhamować przed samochodem gdy stuknął nas passat - dalej efekt domina. Oczywiście tylko nam policja zabrała dowód, stwierdzając że auto nie nadaje sie do dalszej jazdy, co za tym idzie pojawiły sie kolejne problemy.
Corse szpera laweta zabrała do warsztatu w Kielcach, a do Ostrowca dostaliśmy się dzięki pomocy firmy Auto-Reno. Ironicznie można powiedzieć, że organizatorzy postarali się abyśmy mieli dużo czasu na uporanie się z problemami na trasie, bo kiedy powinna zaczynać się nasza grupa byliśmy jeszcze w Kielcach. Zdążyliśmy nawet przyjechać, przekimać się i ponudzić jakieś 3-4 godziny zanim zaczęliśmy grac o 2 w nocy, a przecież pater w wywiadzie powiedział, że o problemach nie może byc mowy, bo organizuje juz czwarty turniej. Żałosne.
Skończyliśmy grać koło 7 rano, hotel, kima, koło 12 ktoś dzwoni, że zaraz gramy - kolejny fail, zaczęliśmy około 17. Jeszcze kompy w sali na dole na timerefreshu pokazywały między 30 -70 fps, a przy granatach nawet kilkusekundowe zwiechy.
 |
Hmm.. trzeba będzie łapać autostop - fot. facebook.com
|
|
Myślisz, że ciągłe problemy z komputerami miały wpływ na Wasza słabą postawę podczas turnieju? Wielu powie - każdy miał podobne warunki.
Problem w tym, że nie każdy miał podobne warunki (uśmiech). Nie jestem pamiętliwy, dlatego nie będę tego tutaj wspominał. Jedynie z DELTA graliśmy na dobrych kompach i to tylko czterech, piąty sie zepsuł i przynieśli kompa z dołu, po czym ściągali kontera przez komórkę (szeroki uśmiech). Kilka słow do organizatorów, nie bierzcie się za coś, o czym nie macie pojęcia, bo duuużo lepiej wypadały lany w Rabie Wyżnej. elo ELO2010! Generalnie - lan KOSMOS (c) brd (szyderczy uśmiech).
Kilka dni temu rozmawiałem z Piotrkiem "Pio" Zajkowskim, notabene zawodnikiem Universal Soldiers (klik), który zdradził mi, że na FIFIE jest w stanie wyciągnąć dobrą kasę. Jak to jest w przypadku graczy Counter-Strike'a? Czy sama gra pozwala Ci zapewnić miesięczne zapotrzebowanie na fajki?
Nie pale, ale na browar starczy (uśmiech). Wszystko zależy od ilości turniejów w danym czasie. Teraz było WCG, był Ostrowiec, trochę hajsu z tego jest, ale nadchodzą chude miesiące i trzeba sobie jakoś radzić w inny sposób.
Jak się układa współpraca z Universal Soldiers? Piotr bardzo chwalił PR w US, cieszy się z większej medialności jego osoby. Rzeczywiście jest tak kolorowo?
Universal Soldiers ma dobrą kadrę i każdy dobrze wykonuje swoją robotę. Kontakt z organizacją jest bardzo dobry, każdy rzuca swoje pomysły na dalszy rozwój, wszystko idzie w dobrą stronę.
 |
destru: nie będę grał przy 30 fps, pierdo.. foch - fot. saycomgamer.pl
|
|
Kontrakty na przyszły rok już podpisane? A może myślicie o zmianie organizacji?
Daj spokój, kontrakty? Nie jesteśmy w Korei czy Szwecji, nie gramy jak FX, mamy do siebie zaufanie, nie potrzebujemy paru papierków, które notabene i tak nie są ważne, żeby wszystko szło gładko.
Czego mogę Ci życzyć na najbliższe kilka miesięcy?
Tak mi dobrze, że jedynie możesz życzyć, żebym odłożył sobie na kupno łódki, bo czeka mnie rejs na bezludną wyspę (uśmiech).
Tematem zakończenia - polubisz nasz portal na facebooku (uśmiech)?
Jasne, lubię to (uśmiech).
Kilka zdań dla Ciebie.
Pewnie mógłbym jeszcze pohejtować po wszystkich pseudoznawcach i krytykach, spełniających się w artach i komentarzach, po czym pół esportowej Polski to czyta i się jara, ale naprawdę nie mam już na to siły. Pamiętajcie, miejcie dystans! Pozdrowienia dla Moniki, całego US, listy friends i wszystkich którzy chcą być pozdrowieni. Podziękowania należą się również dla firmy Media-tech za wsparcie!