
![]() |
|
|
Przeprawę z nieba do piekła zafundowali dziś kibicom reprezentanci Polski w Counter-Strike. W swoim inauguracyjnym meczu czternastego sezonu ClanBase Nations Cup ekipa Mateusza "ham" Rosłona przegrała z drużyną narodową Finlandii 14:16.
Dzisiejszy mecz można podzielić na dwa etapy - kiedy Polska grała po stronie terrorystów i kiedy biało-czerwoni musieli bronić bombside'ów. Zdecydowanie lepiej prezentowaliśmy się atakując bezradnych Finów, którzy zdołali rozbić zaledwie trzy ataki. Tak wysoka przewaga była zasługą dobrej gry każdego z zawodników, których na dzisiejszą potyczkę wydelegował ham.
Kapitan z BenQ DELTAeSPORTS.COM dał szansę debiutu Januszowi "Snax" Pogorzelskiemu. Zawodnik UniversalSoldiers nie zagrał świetnego meczu - miał co prawda kilka dobrych akcji (praktycznie w pojedynkę wygrał jedną z dwóch rund po stronie Antyterrorystów). Nie można mieć do niego żadnych pretensji, bowiem po zmianie stron reprezentacja Polski po prostu nie istniała. Finowie, po zdobyciu kilku oczek z rzędu, zwietrzyli szansę i skutecznie wypunktowali biało-czerwonych.
I tak z 12:3 zrobiło się 14:16, jednym słowem: klops. Nic nie jest jednak stracone - przegraliśmy z grupowym faworytem, a przed nami jeszcze cztery mecze. Nie oznacza to jednak, że od teraz punktowanie będzie czystą formalnością. Paradoksalnie może być trudniej, bowiem wątpliwe, byśmy w konfrontacjach z Serbią czy Belgią zobaczyli zawodników Frag eXecutors w składzie (dziś zagrali Filip "Neo" Kubski i Wiktor "TaZ" Wojtas).
Osób online: 15 | Zarejestrowanych: 10280

